Belownica do odpadów a wstrzymanie użytkowania budynku

Marcin Żurowski        08 listopada 2017        Komentarze (0)

Podejmowanie decyzji o zmianie profilu działalności lub jej intensyfikacji może stać się przyczyną wstrzymania użytkowania budynku lub jego części przez inspektora nadzoru budowlanego. Powodem może być również zakup lub leasing belownicy do papieru lub folii. Decyzja taka nie musi być związana z faktycznym zagrożeniem dla np. stabilności budynku, ale może wynikać z rozpoczęcia lub zaniechania działalności, jeżeli zmienia ona warunki z zakresu ochrony środowiska.

Potencjalne ryzyko wstrzymania użytkowania nieruchomości w praktyce może zaistnieć w sytuacji, w której następuje rozpoczęcie nowej działalności lub jej intensyfikacja, na przykład uruchomienie nowych urządzeń, które powodują emisje, zmianę sposobu prowadzenia działalności (np. rozpoczęcie odzysku / recyklingu odpadów). Co ciekawe, wskazany przykładowo odzysk odpadów nie jest czynnością charakterystyczną wyłącznie dla podmiotów zajmujących się profesjonalnie odpadami. Przykładem odzysku jest np. belowanie odpadów z papieru i tektury w praso-kontenerach lub belownicach, szczególnie popularnych w branży logistycznej.

Rozpoczęcie takiego postępowania administracyjnego może spowodować konieczność zbadania prowadzonej działalności od kątem zgodności z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, a uzyskanie takiego zaświadczenia (tj. że na danym terenie można prowadzić odzysk) może stanowić problem.

Powodem wstrzymania użytkowania nieruchomości lub jej części jest zmiana sposobu użytkowania obiektu budowlanego, określona w art. 71 Prawa budowlanego. Na czynność tą nie przysługuje środek odwoławczy – przedsiębiorca zobowiązany jest do przekazania kompletu dokumentów (opinii, ekspertyz, rysunków, itp.) na podstawie których organ prowadzący sprawę wyda decyzję merytoryczną. Dopiero ostateczna decyzja może zostać podważona przez przedsiębiorcę, w ramach postępowania administracyjnego.

Powyższy przykład wskazuje, że podmioty które cenią spokojne i niezakłócone prowadzenie biznesu powinny badać ryzyko prawne podejmowanych decyzji, nawet tych które nie wyglądają na szczególnie ryzykowne.

Czy sklep motoryzacyjny musi przyjmować zużyte oleje ?

Marcin Żurowski        05 kwietnia 2017        Komentarze (0)

Problematyka postępowania ze zużytym olejem jest widoczna na każdym kroku, i dotyczy nie tylko posiadaczy samochodów, ale również przedsiębiorców, którzy sprzedają materiały eksploatacyjne (oleje, smary), a nie dokonują napraw i konserwacji pojazdów mechanicznych.

Zwróciła na to uwagę Czytelniczka prawoisrodowisko.pl, która zapytała, czy sklep detaliczny mający w swojej ofercie sprzedaż olejów silnikowych, jest zobowiązany przyjąć od klienta zużyty olej? To pytanie zapewne związane jest z faktem, że ustawodawca nałożył na część podmiotów obowiązek przyjmowania zużytych produktów (możesz przeczytać o nich tutaj).

W polskim prawie ochrony środowiska nie ma jednak obowiązku przyjmowania zużytego oleju przez sprzedawców detalicznych, prowadzących sprzedaż tego rodzaju produktów. Co sprzedawca powinien zatem zrobić w sytuacji, gdyby chciał umożliwić swoim klientom oddanie zużytego oleju?

Po pierwsze, należy pamiętać, że taki podmiot traktowany jest jako „zbierający odpady” i w pewnych przypadkach może być wymagane zezwolenie na zbieranie odpadów.

Piszę „w pewnych przypadkach”, ponieważ ustawodawca udzielił w art. 45 ust. 1 ustawy o odpadach zwolnienia z obowiązku posiadania zezwolenia na zbieranie odpadów przez „podmiot prowadzący działalność inną niż działalność gospodarcza w zakresie gospodarowania odpadami, który zbiera odpady opakowaniowe i odpady w postaci zużytych artykułów konsumpcyjnych, w tym zbieranie leków i opakowań po lekach przez apteki, przyjmowanie zużytych artykułów konsumpcyjnych w sklepach, systemy zbierania odpadów w szkołach, placówkach oświatowo-wychowawczych, urzędach i instytucjach (nieprofesjonalna działalność w zakresie zbierania odpadów)”.

Zastanawiasz się zapewne, czy „zużyty olej” znaczy to samo, co „zużyty artykuł konsumpcyjny”?

Moim zdaniem, można tak uznać, pomimo braku bezpośredniej definicji wyrażenia „zużyty artykuł konsumpcyjny” w przepisach z zakresu ochrony środowiska.

Na poparcie mojej tezy mogę jedynie wskazać, że np. w prawie Unii Europejskiej istnieje definicja „towarów konsumpcyjnych” – są nimi wszystkie materialne rzeczy ruchome z wyjątkiem wody i gazu, gdy nie są wystawione na sprzedaż w ograniczonej objętości lub w ustalonej ilości oraz elektryczności i towarów sprzedawanych w drodze egzekucji lub w inny sposób przez władze sądowe. W przypadku chęci uzyskania potwierdzenia, jak jest w danej sytuacji, warto zwrócić się do właściwego organu z pisemnym zapytaniem.

Po drugie, należy bezpiecznie i właściwie magazynować przekazane przez klientów odpady w postaci zużytego oleju.

Oznacza to, że sprzedawca m.in. nie może ich mieszać z innymi odpadami i substancjami, w tym zwłaszcza z odpadami stałymi, odpadami PCB, olejem napędowym, olejem opałowym, płynami chłodniczymi, płynami hamulcowymi oraz innymi substancjami i preparatami chemicznymi niebędącymi olejami. Od tego zakazu istnieją oczywiście wyjątki, ale ocena sytuacji wymaga specjalistycznej wiedzy z zakresu unieszkodliwiania, której sprzedawca detaliczny raczej nie posiada

Dodatkowo, należy pamiętać, że oleje odpadowe zbiera się do szczelnych pojemników, wykonanych z materiałów, co najmniej trudno zapalnych, odpornych na działanie olejów odpadowych, odprowadzających ładunki elektryczności statycznej, wyposażonych w szczelne zamknięcia i zabezpieczonych przed stłuczeniem. Na każdym pojemniku powinien znaleźć się napis „olej odpadowy”, kod odpadu oraz oznakowanie wymagane przepisami dotyczącymi transportu odpadów niebezpiecznych.

Brak pewności co do prawa stanowi jedną z największych bolączek przedsiębiorców. Dzisiajszy wpis poświęcony będzie obowiązkowi zamieszczenia na jednorazowych naczyniach i sztucćach informacji o negatywnym oddziaływaniu na środowisko, karach dla sprzedawców oraz… rozporządzeniu, którego jeszcze nie ma..

Dokonana już jakiś czas temu zmiana ustawy Prawo ochrony środowiska wprowadziła kilka niespodzianek dla osób produkujących lub sprowadzających naczynia i sztuććce z tworzyw sztucznych, a także ich sprzedawców. Bez znaczenia pozostaje skala działalności oraz jej forma prawna – dotyczy to w równym stopniu nadmorskich restauracji, obwoźnych sprzedawców i supermarketów.

Na co należy zwrócić uwagę? Jak zawsze, napiszę – na potencjalne konsekwencje:

Przepisy (art. 347 p.o.ś.) wskazują, że każdy, kto wprowadzając do obrotu wykonane z tworzyw sztucznych jednorazowe naczynia i sztućce, nie zamieszcza na nich informacji o ich negatywnym oddziaływaniu na środowisko, podlega karze grzywny do 5 000 złotych.

Prof. W. Radecki, wybitny prawnik zajmujący się prawem karnym oraz prawem ochrony środowiska, uważa, że “sprawcą może być każdy, kto produkty z tworzyw sztucznych wprowadza do obrotu, tj. sprzedaje lub tylko oferuje do sprzedaży. Praktycznie za wykroczenie odpowiadać może producent lub sprzedawca. Jeżeli producentem lub sprzedawcą jest osoba prawna lub jednostka organizacyjna, za wykroczenie odpowiada osoba fizyczna, do której obowiązków należy zamieszczenie stosownej informacji”.

Co prawda rozporządzenie wykonawcze, które miało wskazać sposób oznaczenia tych przedmiotów nie zostało jeszcze wydane, ale nie zmienia to faktu, że przesiębiorcy powinni sprawdzać co jakiś czas, czy taki akt nie powstał… W innym przypadku, mogą doświadczyć przykrej niespodzianki – przepis określający wysokośc kary już bowiem obowiązuje…

W wielu firmach przychodzi taki moment, że należy uzupełnić albo stworzyć tzw. „dokumentację środowiskową” dotyczącą minionych lat. Czasami powodem jest to, że nikt nigdy takiej dokumentacji nie prowadził, czasami prowadził ją niewłaściwie albo po prostu nie wiedział o obowiązkach w tym zakresie.

Jednym z obowiązków, o którym już pisałem na blogu, jest składanie sprawozdań do marszałka województwa o wielkości emisji do powietrza. Dotyczy to każdej firmy, która posiada i użytkuje np. samochód służbowy, agregat prądotwórczy lub inne podobne urządzenie – niezależnie od tego, czy jest jego właścicielem czy też korzysta z niego na podstawie umowy leasingu. Oprócz obowiązku sprawozdawczego, przedsiębiorca zobowiązany jest również wyliczyć opłatę za korzystanie ze środowiska i w przypadku, gdy jest ona wyższa niż 800 złotych rocznie – uiścić ją na rachunek marszałka.

Jak postąpić, gdy powyższe obowiązki nie były realizowane w przeszłości?

Do końca 2016 roku wymagane jest złożenie sprawozdań i wyliczenie opłat za okres od II półrocza 2010r. do II półrocza 2012r. (oddzielnie dla każdego półrocza) oraz za rok 2013 i rok 2014. 31 marca 2016r. upłynął termin złożenia sprawozdania i wniesienia opłaty za korzystanie ze środowiska za rok 2015 (z odsetkami).

Wypełnienie dokumentów nie jest skomplikowane, pomocne w tym zakresie mogą być aktywne formularze które „przeliczają” ilość litrów zakupionego paliwa na tony (w „środowiskowym skrócie”: Mg). Wzory takich dokumentów można znaleźć np. na stronie Urzędu Marszałkowskiego w Warszawie: kliknij tutaj

Dla wielu przedsiębiorców, którzy nie prowadzili ewidencji środowiskowej, pewnego rodzaju utrudnieniem jest obliczenie ilości paliwa spalonego w danym roku kalendarzowym – rekomendowanym przeze mnie rozwiązaniem jest sprawdzenie wszystkich faktur za paliwo i na ich podstawie wypełnienie stosownego sprawozdania, lub – w przypadku, gdy firma korzysta z kart paliwowych – złożenie wniosku do wystawcy karty paliwowej o przygotowanie odpowiedniego raportu.

Sprawdzenie efektywności klimatyzacji i ogrzewania albo kara grzywny…

Marcin Żurowski        02 sierpnia 2016        Komentarze (0)

Po dłuższej przerwie, chciałbym przypomnieć o jednym z obowiązków w zakresie konserwacji budynków i urządzeń technicznych, o którym chyba niewiele osób pamięta, a mianowicie o sprawdzeniu efektywności energetycznej systemów ogrzewania i klimatyzacji.

Obowiązek ten dotyczy wszystkich właścicieli lub zarządów budynków – jeżeli właściciel zawarł umowę z zarządcą, to powinien z nim ustalić kwestie wynagrodzenia za tego typu usługę lub w przypadku braku porozumienia wykonać ją samodzielnie. Co istotne, obowiązek sprawdzania efektywności energetycznej nie dotyczy właścicieli mieszkań.

Kontrole systemu ogrzewania lub systemu klimatyzacji obejmują ocenę sprawności tych systemów oraz ich dostosowania do potrzeb użytkowych budynku. Poniższa tabela wskazuje na częstotliwość ich przeprowadzenia:

Plan przegladow

Uważasz, że to często? Możliwie jest uniknięcie kolejnej kontroli – istnieje bowiem przepis, który wskazuje, że nie dokonuje się kontroli systemu ogrzewania lub systemu klimatyzacji, w których od ostatniej takiej kontroli nie dokonano zmian mających wpływ na ich efektywność energetyczną.

Na zakończenie wskażę tylko, że z punktu widzenia ochrony środowiska w Unii Europejskiej ten obowiązek jest szczególnie istotny – jak pokazują bowiem wyniki badań, budynki odpowiadają za 40 % łącznego zużycia energii w Unii. Również w Polsce, zauważalne jest poważne podejście do tego zagadnienia  – zgodnie z art. 41 ust. 3 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków, każdy właściciel lub zarządca, który nie wykonuje stosownych pomiarów, podlega karze grzywny.